Rewal - Rewal

Wreszcie jestem w Rewalu. Czekałam na to cały rok . I w końcu wymarzony urlop. Postanowiłam sobie , że przez cały pobyt będę leżała plackiem na plaży i martwiła się tylko równomierną opalenizną. I właściwie mój pobyt w Rewalu na tym głównie polegał. Jedynie małą różnice stanowiły popołudnia i wieczory. Spędzałam je bardzo aktywnie. Codziennym obowiązkiem stały się dla mnie spacery na taras widokowy. Stamtąd rozpościerał się piękny widok na morze. Szczególnie zauroczyły mnie zachody słońca. Idealna sceneria dla filmów o miłości. Gdy już udawało mi się oderwać od tych cudnych obrazków i romantycznych rozważań, szłam do Amfiteatru. Latem , prawie codziennie odbywały się tam koncerty, kabarety lub przedstawienia. Przychodziły tłumy ludzi i można było bawić się do późnej nocy z innymi wczasowiczami.
Rewal to raj dla wszystkich turystów. Można tu znaleźć noclegi na każdą kieszeń. Od campingu po apartamentowce.Bawili się wszyscy niezależnie od stanu portfela. Czasami gdy w Amfiteatrze nic się nie działo, szłam z Rewala brzegiem morza do miejscowości położonych w sąsiedztwie. Wieczory były ciepłe a lekka bryza powiewała znad morza. To zawsze nastrajało mnie do rozmyślań. Piękna sceneria aby się wyciszyć. W sumie oprócz czekoladowej opalenizny, znad morza przywiozłam dużo kulturalnych wspomnień ( na tylu imprezach nie byłam przez cały rok) a także wiele przemyśleń. Rewal to miejsce , które kojarzyło mi się tylko z piaszczystą plażą i słońcem a dało mi tyle innych przeżyć. No i cóż miałam zrobić . Zarezerwowałam sobie miejsce w Rewalu na przyszły rok.
Ciekawe: